Sunday, May 14, 2006

majowa niedziela - dimanche en mai

po obiedzie postanowilismy przejechac sie po okolicach.
wybralismy droge w kierunku Troyes ale zboczylismy w kierunku Provins. Po drodze minelismy okoliczne pola naftowe oczywiscie te machiny dzialaja
zdjecia robilam przez dziurki w plocie z siatki drucianej wiec troche niewygodnie bylo mi kadrowac
tutaj pomyslalam sobie o Tajdze i jej ladnych zdjeciach wiosny - tak tak juz takie duze sa
dotarlismy na przedmiescia Provins
Miasto jest ujete w spisie miejsc "wartych zakonserwowania" przez UNESCO :)))
miasto Rycerzy, templariuszy i dlugich korytarzy podziemnych pachnace konfitura z platkow rozy
a fotografujac wnetrze tego kosciola pomyslalam sobie o Dzierzce mediewalistce ktora tutaj chyba by i przez miesiac nie dala sobie rady ze zwiedzaniem







nastepnie powedrowalismy w gore miasta przedziwnymi ciasnymi ulicakami



mijajac po drodze mieszkancow miasta siedzacych na laweczkach - akuratych dwoch panow gralo na instrumentach ot tak sobie dla przyjemnosci

to jest mala elektryczna kolejka pozwalajaca zwiedzic miasto
bardzo mi sie spodobaly te strome uliczki i sliczne dachy o malowniczych dachowkach

a w drodze powrotnej minelismy pasace sie na kwiecistych lakach

i tak nam minelo niedzielne popoludnie

Saturday, May 13, 2006

sobota

to moj bukiet wiosenny - lubie te pore roku - wiosenne kolory, salatki, cieplo i nawet burza mi nie przeszkadza

Thursday, May 11, 2006

banalnie

a tak tak , przylapalam ja kiedy rysowala na scianie tego zamku :)) niestety tylko pisala wiec jej dorysowalam to i owo

Wednesday, May 10, 2006

beda informacje.....

jeszcze nie mam pomniejszonych wszystkich ale wstawie pierwsze:)) to w czasie week end u mnie ten dlugi wiosenny tu z kolei proba kompozycji do calego cyklu ( okladka - strona tytulowa wirtualna ) pod tytulem sos vinaigrette i majonez - oczywiscie jak zwykle prace w zawieszeniu i realizacji - bo to cala seria ilustrujaca poszczegolne etapy w przygotowaniu - wlasciwie mam trzecia serie tez ale jakos energii mi brakuje ratunkuuuu.....

Friday, May 5, 2006

cos nowego?

a bo tak, swieta przegonily szybko jak kometa . Nastepnie wakacje szkolne druga kometa i w koncu nastala ta piekna wiosna, ktora u nas nie jest wiosna juz ale latem, bo temperatury 26+ a nawet i wiecej.
Moim balkonowym kwiatkom zrobilam portrety. tu malutka kartka z wierszem, mojej kompozycji oczywiscie
Mowilam ze wakacje sie zaczely i dwie LARWY spadly mi na kanape:)))
Ta z kolei powiada ze mowi tylko i wylacznie po czarylsku , no to jak mam sie z nia dogadac?
tu kwiatek o nieznanej mi nazwie , ktory kwitnie na moim balkonie

Thursday, April 13, 2006

milych swiat i wesolego nie zalanego zajaczka

L'Houragan du Castaboraz
skladaja Wam, milym czytelnikom tego bloga


i duzoooo czekolady :)))

Monday, March 20, 2006

mieszanka firmowa czyli pele mele





a co? tak tez potrafie :))
z niezamierzonej kolekcji moich misiow
zwykla papierowa torba na podlodze , w ciemnym pokoju, oswietlona promieniem slonca
takich spotkalam w listopadzie - ten maly w okularkach kogos mi przypomina :))